Mirosław Sitarz , Lata studenckie Księdza Stefana Wyszyńskiego w Lublinie

 

Ks. Stefan Wyszyński, po roku pełnienia posługi duszpasterskiej w diecezji włocławskiej, został skierowany na studia w Uniwersytecie Lubelskim[1] na Wydziale Prawa Kanonicznego. Dla młodego kapłana był to czas „wyjątkowy i niezwykle owocny”[2]. W 1949 r. powiedział o tym okresie swojego życia: „chleba tutaj darmo nie jadłem i czegoś naprawdę się nauczyłem – i nauczyłem tutaj, w tej Uczelni, nie tylko przez to, że tutaj przebywałem, ale właśnie przez to, że byłem świadkiem pracy tej Uczelni, którą kocham”[3]. Natomiast o. prof. Albert Krąpiec, wieloletni rektor KUL, stwierdził: „więź pomiędzy Katolickim Uniwersytetem Lubelskim i osobą Księdza Prymasa Wyszyńskiego jest utkana z tylu nici i wątków, że niepodobieństwem jest ukazanie jej adekwatnego obrazu w krótkim artykule”[4]. Dlatego też przedmiotem artykułu będzie próba ukazania ważniejszych fragmentów z bardzo bogatej działalności naukowej i społecznej ks. Wyszyńskiego w latach 1925-1929 podczas studiów w Lublinie.

Agnieszka Romanko , Watykańskie instytucje finansowe

 

„Watykańskie instytucje finansowe” to instytucje zarówno Stolicy Apostolskiej, jak i Państwa-Miasta Watykan, których nie można używać zamiennie, ponieważ są to dwa odrębne podmioty prawa międzynarodowego. Przedmiotem artykułu będzie próba scharakteryzowania najważniejszych kompetencji organów finansowych Stolicy Apostolskiej i Państwa-Miasta Watykan, tj. Instytutu Dzieł Religijnych, Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej, Rady ds. Ekonomicznych, Sekretariatu ds. Ekonomicznych, Audytora Generalnego, Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej i Kamery Apostolskiej.

Waldemar Bednaruk , Tymczasowość w strukturze Polskiej Krajowej Kasy Pożyczkowej

 

Prowizoryczne rozwiązania, jak wykazało doświadczenie w wielu dziedzinach życia, potrafią przetrwać bardzo długo. Dłużej niekiedy niż te, których istnienie planowane było jako konstrukcje trwałe i niezmienne. Zdarza się, że te czasowe lepiej się sprawdzają w praktyce. I takim właśnie tymczasowym, chwilowym, przejściowym narzędziem w polityce niemieckiej miała być, w zamierzeniu twórców, Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa[1]. W sferze deklaracji jej działalność miała przygotować grunt pod powołanie w pełni polskiej już instytucji, działającej w ramach Królestwa Polskiego. Tak przynajmniej głosili Niemcy, chcący zyskać wsparcie ludności polskiej w trwającej już ponad dwa lata wojnie światowej, której wyników nie mogli być pewni. W praktyce ta tymczasowość, pozwalała odsunąć w czasie decyzje trwałe i wiążące, jednocześnie umożliwiając intensywną eksploatację gospodarczą okupowanych terenów.

Paweł Cichosz , Odpowiedzialność karna Prezesa Najwyższej Izby Kontroli według najnowszych uregulowań prawnych

 Najwyższa Izba Kontroli[1], jako naczelny organ kontroli państwowej, należy do jednych z najważniejszych instytucji w państwie. Stojący na jej czele Prezes posiada bardzo silną pozycję ustrojową, przekładającą się na pozostające w jego gestii liczne monokratyczne kompetencje, które tylko w części osłabione są przez działalność Kolegium NIK i innych wewnętrznych struktur kolegialnych (np. komisji rozstrzygających, czy komisji opiniujących przyjmowanie pracowników NIK)[2]. Podejmowane przez Prezesa jednoosobowo decyzje zarówno o charakterze wewnętrznym, jak i zewnętrznym nie podlegają w zasadzie kontroli innych organów państwa. W okresie 6-letniej kadencji jest praktycznie nieodwoływalny, co może wytwarzać u osób pełniących tę funkcję poczucie nadmiernej pewności w działaniu i przekonanie o bezkarności za podejmowane decyzje. Taki stan prowadzić może do wykorzystywania aktualnie silnej pozycji w państwie dla celów osobistych, a nawet do nieprzestrzegania prawa, w tym także do naruszania przepisów prawa karnego[3].